Czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o laserach, ale boicie się zapytać…

Medycyna estetyczna jest jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin medycyny. Jak również tą, która w ogromnej mierze czerpie z rozwoju nauki i technologii. Jest jednak i druga strona lustra – medycyna estetyczna ulega błyskawicznym modom i trendom. Nie zawsze popularności danego zabiegu czy terapii towarzyszy solidna, rzetelna wiedza o wskazaniach, przeciwwskazaniach atutach i wadach danej techniki. Tak powstają mity i nieprawdziwe tezy, które powtarzane w nieskończoność stają się prawdami, w które wierzymy. Dlatego postanowiliśmy rozprawić się z wiekszością mitów na temat medycyny estetycznej! Zapraszamy do lektury – zaczynamy od laserów!

Laseroterapia

#1 ZABIEGÓW LASEROWYCH NIE MOŻNA WYKONYWAĆ LATEM – MIT
Do terapii laserowych oczywiście trzeba podchodzić z uwagą i ostrożnością. Szczególnie w kontekście światła i ekspozycji na promieniowanie UV. Leczenie promieniami lasera to najprościej mówiąc terapia światłem, a zatem trzeba uważać, żeby tego niewidzialnego „środka” nie przedawkować. Jednak od uwagi i ostrożności do niewykonywania zabiegów w lecie jest długa i daleka droga.
Pamiętajcie: lato nie jest „przeciwwskazaniem” do zabiegów laserowych. Przeciwwskazaniem jest nadmierna ekspozycja leczonego obszaru na promieniowanie UV.
Sama pora roku nie ma znaczenia – przecież w krajach, gdzie lato trwa przez wiekszą cześć roku również wykonuje się zabiegi laserowe :). Ważne, żeby pamiętać o właściwej ochronie – używać w trakcie i po terapii kremów z wysokim filtrem, zakrywać skórę podaną leczeniu długim rękawem lub spodniami. Poza tym, nawet w czasie letnich miesięcy wiekszą cześć dnia spędzamy w biurach, w klimatyzowanych pomieszczeniach, gdzie słońce nie ma dostępu do naszej skóry. Z drugiej strony – cóż z tego, że poddacie się zabiegom laserowym w środku zimy, jeśli chwilę po nich wyjedziecie na urlop na drugą półkulę, żeby zaczerpnąć nieco słońca lub na narciarskie stoki, na których słońce natychmiast zacznie opalać skórę twarzy.
A zatem podsumowując: laseroterapia jest dopuszczalna bez względu na porę roku. I bez względu na porę roku wymaga uważnej ochrony skóry przed promieniowaniem słonecznym.

#2 PO ZABIEGACH LASEROWYCH ZAWSZE ZOSTAJĄ TRWAŁE PRZEBARWIENIA – MIT
Przede wszystkim należy pamiętać, że laser laserowi nierówny, zaś sam termin „laseroterapia” jest pojęciem niezwykle szerokim obejmującym różnorodne urządzenia i metody terapii. Drugą ważną zmienna jest fakt, że różnimy się między sobą fototypami skóry, a co za tym idzie w różny sposób reagujemy na terapie, w tym terapie laserowe. Generalnie zwykło się przyjmować, że zabiegi laserowe lepiej sprawdzają się u osób o jaśniejszej karnacji, kiedy to występuje znacząco mniejsze ryzyko wystąpienia hipopigmentacji (rozjaśnienia) i hiperpigmentacji (pociemnienia) po zabiegu. Prawdą jest, że przebarwienia po zabiegach laserowych są jednym z popularniejszych skutków ubocznych, jednak po pierwsze – na ogół są to zmiany czasowe, ustępujące samoistnie wraz z procesem wygajania skóry po zabiegu. Po drugie zaś najczęściej utrzymujące się dłużej zmiany w pigmentacji (niestety) są wynikiem nie tyle samej terapii laserowej, co nieuważnym wystawieniem skóry na działanie promieni słonecznych po zabiegu, zmianami hormonalnymi lub przyjmowaniem środków uwrażliwiających na światło słoneczne. Dlatego tak ważna jest dbałość o skórę po zabiegach laseroterapii i przywiązywanie bacznej uwagi do wskazań pozabiegowych lekarza.
W szerokiej gamie laserów stosowanych w medycynie estetycznej są też urządzenia, które dedykowane są właśnie usuwaniu przebarwień na skórze.
Szczególnym przypadkiem przebarwienia po zabiegu laserowym jest tak zwana „linia demarkacyjna” dzieląca obszar poddany zabiegowi od naturalnego koloru skóry – żeby uniknąć tego skutku ubocznego warto bardzo pieczołowicie wybierać kliniki i lekarzy, który przeprowadzają zabieg. W medycynie estetycznej bowiem bardzo wiele zależy od doświadczenia, kunsztu i wyczucia zabiegowca – im bardziej doświadczony lekarz – tym większa świadomość skutków pracy lasera. Dlatego, wybierajcie uważnie!

#3 ZABIEGI LASEROWE SĄ BOLESNE – PRAWDA
Niestety. Zabiegi laserowe, niezależnie od tego czy mówimy o laserach ablacyjnych, powodujących gwałtowne odparowanie naskórka czy o zabiegach nieablacyjnych, które nie naruszają ciągłości skóry – zawsze wiążą się z dyskomfortem. Uczucie rozgrzania skóry często przechodzi w ból – choć oczywiście wszystko zależy od indywidualnej wytrzymałości na bodźce bólowe. Podczas zabiegów laserowych dla złagodzenia nieprzyjemnych odczuć można stosować środki znieczulające w kremach, zaś najnowocześniejsze urządzenia mają wbudowane specjalne moduły chłodzące, które minimalizują uczucie dyskomfortu. Jednak koniec końców zawsze warto pogodzić się z faktem, że decyzja o zabiegu laserowym jest zgodą na chwilę niezbyt przyjemnych odczuć.

#4 PO ZABIEGACH LASEROWYCH KONIECZNA JEST DŁUGA REKONWALESCENCJA – MIT
Prawdą jest, że po większości zabiegów laserowych skóra jest mocno zaczerwieniona i opuchnięta. Niektóre z laserów, jak na przykład laser naczyniowy Cutera powodują silniejsze opuchlizny, niektóre takie jak laser ablacyjny iPixel – pozostawiają widoczne ranki i strupki. Są jednak na szerokiej liście laserów estetycznych również urządzenia o wysokiej mocy i niemal całkowicie pozbawione efektów pozabiegowych w postaci opuchlizny, strupków i zaczerwienień – jak choćby pikosekundowy laser PicoSure stosowany do usuwania tatuażu, ale również do zabiegów gruntownego odmładzania skóry. Wszystko zależy od wybranego rodzaju terapii. Natomiast nawet w przypadku stosowania laserów tradycyjnie wiązanych z gorszym wyglądem tuż po terapii, takich jak Icon, Cutera czy iPixel – efekty pozabiegowe ustępują po kilku dniach i bardzo szybko są możliwe do ukrycia pod makijażem.
Innym sposobem na uniknięcie przedłużającej się rekonwalescencji jest stosowanie terapii łączonych, których szczegółową kompozycję mogą zarekomendować profesjonalni lekarze. Szczególnie, że możliwości jest bardzo dużo: od lamp LED, poprzez zabieg PRX, aż po leczenie osoczem bogatopłytkowym.

#5 LASERÓW NIE WOLNO ŁĄCZYĆ Z BOTOKSEM I KWASEM HIALURONOWYM – MIT
To jeden z popularniejszych mitów na temat laseroterapii, który niewiele ma wspólnego z prawdą. W rzeczywistości chodzi wyłącznie o kolejność wykonywanych zabiegów. Pamiętajcie: zawsze pierwszeństwo ma laser, a dopiero po nim wypełniacz lub toksyna botulinowa. Nigdy odwrotnie. Dlaczego? Ciepło emitowane przez laser może rozpuścić kwas hialuronowy lub negatywnie wpłynąć na rozprowadzenie substancji wprowadzanej do skóry poprzez iniekcję. Natomiast nie ma żadnego przeciwwskazania do wykonania połączonych zabiegów w odwrotnej kolejności – po zabiegu laseroterapii, zabieg iniekcyjny

#6 PODCZAS LASEROTERAPII NIE MOŻNA PRZYJMOWAĆ NIEKTÓRYCH LEKÓW I ZIÓŁ – PRAWDA
Stanowczym przeciwwskazaniem do laseroterapii jest przyjmowanie leków i ziół światłouczulających czy inaczej światłouwrażliwiających. Niezastosowanie się do tego wskazania może być przyczyną komplikacji i powstania skutków ubocznych, takich jak wymienione wcześniej przebarwienia po zabiegu. Jeżeli nie macie pewności, czy środki, które przyjmujecie należą do kategorii światłouczulających najlepiej zapytajcie o to lekarza podczas konsultacji przed zabiegiem. Z pewnością udzieli Wam wyczerpującej odpowiedzi.