Skip to main content
,

„Misja: dla urody bez szkody” – Dyrektor Generalna Karina Dudek-Miracka i dr Krzysztof Miracki dla magazynu Gala

Mają dwa spojrzenia na swoją wspólną pracę. Karina Dudek-Miracka biznesowe, bo na tym zna się najlepiej. Krzysztof Miracki medyczne, zawsze szuka doskonalszych rozwiązań. Ona – kobiece, bo wie, ile pewności siebie może dać poprawa wyglądu. On – męskie, bo medycyna estetyczna jest chyba najbardziej gadżeciarską dziedziną upiększania.

tekst Beata Wiolinowska

Karina Dudek-Miracka i Krzysztof Miracki zbudowali pozycję kliniki Miracki na ścieraniu się swoich poglądów i pomysłów. Efekt? Cztery najnowocześniejsze kliniki z niedostępnym gdzie indziej sprzętem i godnym zaufania personelem. Tysiące zadowolonych pacjentów. Marka sama w sobie. 

Początki

„Wirusa” medycyny estetycznej przywieźli z Bangkoku, gdzie przez jakiś czas mieszkali i pracowali. To tam Krzysztof, z zawodu otolaryngolog, ze zdumieniem zauważył, że dermatologiczne problemy leczy się laserami, a poprawianie urody jest powszechne, robi to każdy. W Tajlandii, która wydawała się krajem o mniejszej świadomości estetycznej! Przywieziony z podróży pomysł ewoluował i zaowocował pierwszą kliniką. Karina i Krzysztof postawili na nowoczesne rozwiązania i zaczęli sprowadzać pierwsze urządzenia laserowe. Do dziś wiadomo, że jeśli pojawia się jakaś nowa rewolucyjna technologia, jej działanie w pierwszej kolejności będzie można wypróbować właśnie w Klinice Miracki.

Technologia

Krzysztof śmieje się, że choć laser pikosekundowy kosztuje tyle co ferrari, on wybrał laser. Podobna adrenalina. Takie zabawki w rękach sprawnego lekarza dają więcej pożytku, bo mogą pomóc wielu pacjentom. Na co dzień służy do odmładzania, leczy zmiany na skórze i usuwa imiona byłych wytatuowane na niejednym bicepsie. W zasadzie w Klinice nie ma zabiegu, którego nie można byłoby wykonać: od ginekologii estetycznej, przez przeszczepy włosów, po odmładzanie, usuwanie naczynek i liposukcję. Doktor Miracki może wykorzystać medyczne wykształcenie i pasję, z jaką podchodzi do nowych technologii, przy okazji każdego pojawienia się nowego urządzenia na światowym rynku medycyny estetycznej.

Ludzie

Na początku są pacjenci. Karina twierdzi, że miarą sukcesu kliniki jest zadowolenie każdego człowieka bez względu na zasobność portfela czy pozycję społeczną, nie tylko celebrytów z pierwszych stron gazet. Choć oczywiście wśród pacjentów jest wiele rozpoznawalnych twarzy. Miraccy uważnie słuchają swoich klientów, którzy na poważnie podchodzą do zabiegów upiększania. Chcących wyglądać lepiej, bo wierzą, że to w jakiś sposób im wiele ułatwi. Potem jest zespół – każdy w ponad stuosobowym zespole został zrekrutowany przez Karinę osobiście. Ma w tym doświadczenie, bo przez wiele lat pracowała w korporacji, stąd wysokie wymagania. Dobiera osoby o takich samych wartościach i dlatego twierdzi, że ma najlepszy team na świecie. Jest jeszcze rodzina. Czas dla siebie i córki jest najczęściej wyszarpany z harmonogramu dnia po północy. Na szczęście oboje są nocnymi markami. Do tego podróże. Wyrwanie się, aby zjeść coś razem. Choć na co dzień pracują w tej samej klinice, mijają się praktycznie w biegu, nie ma czasu na spokojne wypicie kawy. Po co ten pęd? Karina marzy o największej i najlepszej klinice medycyny estetycznej na świecie, w której będą obecne najnowocześniejsze terapie i w której każdy poczuje się wyjątkowo.

Upiększanie

Najważniejsze jest to, aby medycyna estetyczna służyła poczuciu szczęścia. Żyjemy teraz dłużej i jeśli atrakcyjnie wyglądamy, ta mentalna starość dopada nas później – jak w starym powiedzeniu „jakie ciało, taki duch”. Oboje są fanami zabiegów nieinwazyjnych, dających wrażenie po prostu wypoczętego i zrelaksowanego wyglądu. Zdaniem doktora Mirackiego nawet nie wiemy, ile osób wokół nas jest „zrobionych”, bo są po prostu zrobione dobrze. I to jest prawdziwe oblicze medycyny. Obydwoje uważają, że mają misję edukowania pacjentów. Chcą uczyć ich, że warto zrobić mniej i rozłożyć to w czasie, a nie raz i za dużo. Że ważna jest regeneracja skóry. I że zabiegów medycyny estetycznej nie ma się co bać.

Kwestionariusz „Gali”. 5 pytań do…

Karina Dudek-Miracka

1 Gdybym nie zajmowała się tym, czym się zajmuję, byłabym… Tym, kim miałabym być, już byłam. Pracując przez 20 lat w korporacji, mieszkając na całym świecie. Teraz nie zmieniłabym swojej pracy na inną. Moje marzenia są… patrz obok! 

2 Medycyna estetyczna służy do… sprawiania, że będziemy czuć się lepiej. Jestem fanką tzw. happy beauty. Co w tym złego, że bielsze zęby czy mniej zmarszczek sprawi, że czujemy się szczęśliwsi? 

3 Moje największe zaskoczenie w dziedzinie współczesnego upiększania to… że trendy tak szybko się zmieniają. Np. teraz nieustannie się depilujemy, a za chwilę może będziemy chcieli mieć włosy. Jesteśmy na to przygotowani – mamy i lasery do epilacji, i urządzenia do przeszczepu włosów. 

4 Polki w gabinecie są… uważne i wyedukowane. Wiedzą, czego chcą. Dyskutują. Dają się przekonać do najlepszych dla siebie rozwiązań. Dbają o urodę. 

5 Co bym powiedziała sobie młodszej… Podróżuj, doświadczaj, ucz się, inspiruj się. Nie jest ważny chiński mur wrzucony na Instagram. Ważne są prawdziwe relacje z ludźmi i pielęgnowanie pasji do życia.

Krzysztof Miracki

1 Gdybym nie zajmował się tym, czym się zajmuję, byłbym… nie mam pojęcia kim. Kiedy człowiek decyduje się zostać lekarzem, tak dużo energii wkłada w ten projekt, że inne marzenia rzadko się przez to przebijają. 

2 Medycyna estetyczna służy do… poprawiania komfortu życia i kobiet, i mężczyzn. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele osób obok nas poprawiało urodę. Nie tylko kobiety, ale i mężczyźni robią sobie liposukcję. Przeszczepy włosów i ginekomastię, czyli usunięcie przerośniętych gruczołów sutkowych. To po prostu medycyna na wyższym poziomie. Dla każdego. 

3 Moje największe zaskoczenie w dziedzinie współczesnego upiększania to… że medycyna przy coraz nowocześniejszej technologii jest coraz bardziej naturalna, np. wykorzystuje własne tkanki jako wypełniacze. To wspaniałe. 

4 Wolny czas to dla mnie… kontakt z naturą, najbliżsi, rodzina oraz przyjaciele. Ale również szybkie samochody, pilotowanie samolotów, czytanie prasy i czasopism. 

5 Co bym powiedział sobie młodszemu… Pracuj, ucz się, podróżuj i… kochaj!

 

„Misja: dla urody bez szkody”, Magazyna Gala, NR 21, 21 października – 17 listopad 2019

Zapraszamy na zabiegi w naszych klinikach w Warszawie, Katowicach, Łodzi i Krakowie.